Menu

Kulturą sycąc głód prawdziwego życia...

1200 recenzji i opisów filmów, 8 lat istnienia, niezmiennie szczere opinie

W prostocie siła

komet007

Straight Story [Prosta historia]Straight Story [Prosta historia] (Francja, USA, Wielka Brytania; 1999) reż. David Lynch

Przykład na to, że świetna historia i sprawny reżyser nie potrzebują fajerwerków i pościgów, aby chwycić widza za gardło. Scenariusz do tego obrazu przyniosło samo życie - podróż Alvina Straighta do brata rzeczywiście miała miejsce i to przy użyciu tak niecodziennego sprzętu jak kosiarka do trawy. Scenarzyści przetworzyli jednak tą ekscentryczną wyprawę na opowieść o życiu, starości, umieraniu i świecie w ogóle. W usta głównego bohatera wkładają zdania, które same w sobie wydawały by się trywialne i banalne. Jednak gdy wypowiada je Richard Farnsworth mamy pewność, że są one prawdziwe. Ogólnie gdyby nie Farnsworth, to ten film dużo by stracił na autentyzmie. Ten niegdysiejszy kaskader sprawia, że postać Alvina jest nam bliska jak ktoś z naszej rodziny. Niejako zupełnie przy okazji głównego wątku dochodzi tu do polemiki z mitami kina amerykańskiego. Film ten należy przecież do kina drogi, ale tu przestrzeń nie daje możliwości ucieczki czy przemiany bohatera, ale stanowi dla niego przeszkodę. Poza tym ile to obrazów mówi nam wprost o starości ze wszystkimi jej przywarami. Nad całością opowieści wspaniale panuje David Lynch. Jest to oczywiście jak dla niego nietypowy film [np. historia rozgrywa się liniowo] - choć nie aż tak bardzo jak by się wydawać mogło. Reżyser przecież jest znany z zamiłowania do powolnego prowadzenia akcji, włączania do opowieści elementów snu [wizje Rosie o bawiącym się dziecku], wplatania różnych symboli do obrazu. Tutaj może symbolika nie jest specjalnie nachalna, ale za to mocno związana z głównym wątkiem - choćby to, że bohater wyrusza w czasie żniw i obserwuje [a my wraz z nim] nastawanie jesieni, przekracza rzekę Missisipi niczym Styks itd. Każdy z tych elementów jest niezwykle plastycznie pokazany, niemal celebrowany na ekranie.
Ten film na pewno nie trafi do wszystkich - miłośników akcji odstręczać może choćby wspomniane niespieszne tempo opowieści. A jednak każdy, kto podda się temu hipnotycznemu obrazowi, zostanie z pewnością zauroczony jego bezpretensjonalnością, refleksyjnością, spokojem. Może nawet przyjdzie komuś do głowy, że życie to rzeczywiście prosta historia i to niekoniecznie z perspektywy gwiazd.

© Kulturą sycąc głód prawdziwego życia...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci